Prognoza sezonowa na maj 2020 – powrót do normy, czy kolejne anomalie?

prognoza sezonowa na maj 2020

Po wyjątkowo suchym i dość ciepłym kwietniu, w maj wkraczamy z chłodną, deszczową i miejscami morką aurą. Czy przyniesie nam wytchnienie od suszy? Czy też pogorszy sytuację hydrologiczną? Co czeka nas w nadchodzącym miesiącu? To wszystko obejmuje prognoza sezonowa na maj 2020!

Za nami kwiecień, kolejny miesiąc, który zapamiętamy głównie z epidemii koronawirusa i dogłębnej suszy. Opadów było jak na lekarstwo, choć temperatury nie były bardzo wysokie, zwłaszcza na północy kraju. Czas jednak myśleć o maju, kolejnym miesiącu roku. Co zawiera prognoza sezonowa na maj 2020?

Jak minął kwiecień?

Jeśli odczuliście miniony miesiąc jako bardzo suchy i średni jeśli chodzi o temperatury, to słusznie. Według danych pomiarowych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, czwarty miesiąc tego roku był wyjątkowo suchy praktycznie w całym kraju. W większości Polski spadło najwyżej 10-15 mm deszczu, co przekłada się na miejscami zaledwie 15-20% średniej, kwietniowej sumy opadów z wielolecia 1981-2010. Są jednak regiony, głównie na Kujawach, w Wielkopolsce, na Mazurach i Podlasiu, ale i na Kujawach, Kociewiu i Powiślu, gdzie od 1. do 30. kwietnia spadło poniżej 5 mm opadów, a lokalnie nawet poniżej 1 mm! To mniej niż 5% normy miesięcznej, która dla kwietnia wynosi na wschodzie Pomorza około 40 mm. To niewiele, ale zasilone ekwiwalentem kilkudziesięciu milimetrów opadów z marcowych roztopów, oraz kolejnymi, 40 milimetrami opadów w marcu.

Suma opadów w kwietniu 2020. Dane: IMGW-PIB

Termicznie z kolei było nieco cieplej niż według średniej, ale okresami znacznie chłodniej. Tegoroczny kwiecień cechował się tzw. peakami, czyli okresami skrajnych dla danego miesiąca temperatur. Pierwsza połowa była nieco cieplejsza, a druga nieco chłodniejsza od normy. Całkowita anomalia temperatury okazała się jednak dodatnia i wyniosła około jednego stopnia ponad normę wieloletnią.

Prognoza sezonowa na maj 2020

Jaki więc będzie nowy miesiąc? Według aktualnych prognoz modelu CFS, może okazać się pierwszym od dawna miesiącem w normie, a być możne nawet nieco chłodniejszym i bardziej wilgotnym! Nie jest to tylko jedna prognoza – poprzednie wyliczenia modelu (Ensembles 1 i 2) również wskazywały na maj mniej więcej w normie termicznej i opadowej. Teraz jednak wiemy, że najnowsza prognoza wskazuje wręcz na lekki nadmiar opadów i nieco niższą od średniej temperaturę na północy kraju. Termicznie maj wypadnie więc normalnie, prawdopodobnie z kilkoma chłodniejszymi dniami, ale za to również z uderzeniami ciepła, lub nawet pierwszymi falami upałów.

Prognoza sezonowa opadów w maju 2020. Źródło: CFSv2 by NCEP

Analiza pozostałych parametrów wskazuje na dominację niżową, zwłaszcza nad Bałtykiem. W kontekście miesiąca w termicznej normie, oraz prognozowanej dominacji wyżowej nad Hiszpanią, może to oznaczać większą ilość dni burzowych, być może także gwałtowne zjawiska w drugiej połowie miesiąca. Wielkoskalowo będziemy mieli jednak do czynienia z okresami dominacji wyżowej, głównie na zachodzie kontynentu, co sprawi, że niże znad północnego Atlantyku mogą mieć otwarte drzwi do naszego kraju. Kolejna zapowiedź dość dynamicznego miesiąca ze zmienną aurą i możliwymi burzami.

Prognoza średnioterminowa

Prognoza sezonowa na maj 2020 wskazuje na miesiąc mniej więcej w normie, prawdopodobnie z okresami spokojnej, wyżowej aury, przerywanych burzami i chłodnymi, deszczowymi dniami. Wyliczenia te potwierdza model średnioterminowy GFS, który do połowy maja widzi zmienną aurę ze sporą ilością deszczu i dni burzowych, tak na Pomorzu, jak i w pozostałych regionach kraju. Nie będzie też za ciepło. Wstępnie nie widać temperatur powyżej 20 stopni nigdzie w Polsce. Oczywiście jest to prognoza orientacyjna, jednak podąża za trendem modelu CFS.

Prognozowana do połowy maja suma opadów według modelu GFS. Źródło: WXCharts

Najbliższe dni przyniosą zmienną, ale głównie mokrą aurę. Temperatury będą oscylować głównie w okolicach 10-15 stopni, możliwe będą także burze i okresy z silniejszym wiatrem. Aura będzie więc wiosenna, ale w tym mokrym wydaniu. Z drugiej strony dobrze to wróży rolnikom, przynajmniej z północy kraju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *